
Sądzę, że sprawy zaszły za daleko, nikt nic nie robi, ale od dzisiaj już tego koniec. Blog musi stanąć na nogi, i jeśli tylko zgłosicie się do redakcja bloga, to obiecuję, że nie ma tu dużo pracy, jeśli zgłosi się przynajmniej 6 osób. Zapraszam do rozwinięcia, gdzie wszystko wytłumaczę.
